2009-03-22 22:20:31 >> Słów kilka...

Nie pamiętam kiedy ostatnio czułam się tak... emocjonalnie wypruta ze wszystkiego? Po około 3 i pół roku ponownie czuję się tak samo. Nie cierpię problemów. No cóż a żyć dalej trzeba.

Pewnie dla ukojenia nerw i obolałego przy tej okazji kręgosłupa, będzie lepiej jeśli znajdę jakieś czasochłonne zajęcie. Szycie? Haft? A może w końcu zabiorę się za pisanie tej nieszczęsnej książki o którą doprasza się moja siostra? Cokolwiek obym tylko nie musiała tak się martwić. Widzę tylko jeden plus tego wszystkiego - może w końcu schudnę (przy nerwach nie mam z tym problemu).

W tej chwili żałuję że nie mam ani jednego  specyfiku farmakologicznego/ziołowego na uspokojenie.

Ktoś miał rację mówiąc iż słowa i czyny najbliższych bolą nas najbardziej.

Dobranoc.




skomentuj (0)




2009-02-22 21:43:58 >> A new beginning

Po 5 latach postanowiłam wrócić tutaj (o dziwo na ten sam adres). Z resztą jeśli mam być szczera: nigdy nie planowałam takowego powrotu.

Przybyło mi kolejnych kilka lat. Przybył mi też spory bagaż doświadczeń - tych dobrych jak i złych. Coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu iż to co nas nie zabije ma szansę na wzmocnienie naszej osoby. Może to i dobre - chociaż czasami człowiek chciałby się uwolnić od narastających problemów przy pomocy jednego precyzyjnego cięcia chirurgicznego. Niestety to byłoby za piękne.

Nie jestem tak do końca pewna czy będę chciała rozstrzącać tu moje najprywatniejsze sprawy (zobaczymy co wyjdzie w praniu). Zdaję sobie sprawę z jednego: nie pozwolę na to abym kolejny raz była zmuszona opuszczać ten blog w taki sposób i w takich okolicznościach jak wtedy. Mam w sobie jeszcze tyle odwagi iż mam zamiar walczyć o niego (to tak na wszelki wypadek gdyby okazało się iż komuś wpadnie do głowy jakaś chora koncepcja "destrukcyjno-niszczycielska").



Tagi: tamiko
skomentuj (2)

 



tamikoblog

ksiega gosci

2009
marzec
luty


Tagi